Aktualności

Ondraszek z Orange

Administrator

30.06.2019 r.

 

Ondraszek z Orange

 

W dniach 29 i 30 czerwca br. grupa przodowników turystyki kolarskiej z naszego klubu podjęła się organizacji dwóch wycieczek rowerowych dla 60-osobowej grupy pracowników znanej firmy telekomunikacyjnej w ramach sportowego spotkania integracyjnego tej firmy na Ziemi Cieszyńskiej. Byli to: Piotr Hamera "Paparazzi", Aeksander Sorkowicz "Olo", Andrzej Nowak "Ziołowy", Zigniew Pawlik "Rechtór", a 30.06 dodatkowo Mariusz Bubik "Milczek".

Nasze działania polegały na opracowaniu, poprowadzeniu, zabezpieczeniu bezpiecznego przejazdu grupy oraz przekazaniu informacji krajoznawczych na dwóch trasach: 29.06 - Cieszyn - Ustroń - Lipowiec - Górki Małe - Skoczów - Dębowiec - Cieszyn, 30.06 - Cieszyn - Cierlicko - Olbrachcice - Podobora - Cieszyn.

W załączeniu otrzymany list od firmy turystycznej z Warszawy - organizatora całego pobytu.

 

REKOMENDACJA

 

[29.06.2019r. - GALERIA ZDJĘĆ - foto. "Paparazzi"]

[30.06.2019r. - GALERIA ZDJĘĆ - foto. "Paparazzi"]

Trasa 29.06.2019

Trasa 30.06.2019

 

 

 

Otwarcie pierwszej trasy rowerowej do kompleksu Skolnity Ski & Bike Wisła

Otwarcie pierwszej trasy rowerowej do kompleksu Skolnity Ski & Bike Wisła

 

Idzie nowe rowerowe! Z radością informujemy, że 7 lipca br. oficjalnie otwieramy pierwszą familijną trasę rowerową. Zielony Zygzak to 4100 metrów przyjemnego, łagodnego zjazdu, który zachwyci zarówno dzieci, jak i rowerzystów, którzy cenią sobie bezpieczną zabawę w lesie po niezbyt wymagającym terenie (średni spadek trasy 5%).

🚲Pierwszy wjazd z rowerem gratis! (Podchodzisz do „wejście dla rowerzystów” i tam dostajesz pieczątkę na rękę).

🚲Pamiętajcie, że kolej wyposażona jest w specjalne uchwyty rowerowe, które pozwolą wam wygodnie przetransportować rower na początek trasy. Obowiązkowe kaski!!! Mile widziane ochraniacze na łokcie i kolana.... ;)

🚲Tego dnia odwiedzi nas także Mobilne Centrum Testowe zapisy pod linkiem: https://testy.rowerymerida.pl/

🚲Dla dzieciaków przygotowaliśmy napoje i popcorn.

Wkrótce szczegółowe info. Z nami nuda się nie uda!

 

skolnity.pl

Zesłanie Ducha Świętego. Zielone święta czyli jest czas na plenerową jajecznicę

Rechtór

9.06.2019 r..

 

Zesłanie Ducha Świętego...
Zielone święta...
czyli jest czas na plenerową jajecznicę

 

W sumie nikt z nas nie wie dlaczego na Ziemi Cieszyńskiej akurat w ten dzień powinno się smażyć jajecznicę w plenerze. Jest jednak ważne, że tą lokalną tradycję nadal podtrzymujemy. I w ondraszkowej wersji nie jest to skromny posiłek małym naczyńku, ale full wypas z wielkiej brytfanny, przygotowywany w kilku rozdaniach.

Organizator wyprawy W. Zmełty "Kropelka" wyznaczył zbiórkę przy dębowieckiej tężni w samo południe. I choć ostatecznie nie był obecny, hasło podchwyciło aż 54 smakoszy, którzy tutaj przybyli na bicyklach obciążeni bagażem niezbędnych jajecznicowych dodatków. Nie licząc sporej gromady sympatyków, byli to członkowie Ondraszka oraz jastrzębskiego "Wiercipięty", w tym tym szef tamtejszego O/PTTK E.Kutyła, a także A.Chełmiński obrońca tytułu króla strzelców w roku 2018.

"Afi" J.Pawlik i "Szykowno" B.Szarzec sprawnie ogarnęły sprawy sekretariatu, i wkrótce uformowani w sporej wielkości peleton ruszyliśmy na Podlesie do umówionego rancha "Caterina".

Miejsce było super do organizacji takich imprez jak nasza. Szefem kuchni mianowano L. Szurmana "Wędrowniczka", a kooptował do niego "Kolyjosz" K.Holisz. Szybko wyłoniły się pozostałe podkomisje: do spraw tłuczenia i liczenia jaj, do przygotowania ciepłych napojów oraz do spraw konkursów.

Oczywiście najważniejsze było przygotowanie strzelnicy, czym zajął się "Przypon" L.Nowak. Pozostałe konkurencje: to rzut lotkami który sędziował "Olo" A.Sorkowicz i "Śmieszek" Ł.Krawczyk i tor przeszkód z jajem który sędziowali "Juniorek" B.Sorkowicz oraz Paweł Zmełty.

Trochę czasu minęło niż roztłuczono 300 jajek, z których Mistrzowie Ceremonii wyczarowali nad ogniskiem smakowite danie w starodawnej brytfannie i to aż w trzech rozdaniach. Nie sposób opisać tego cudownego zapaszku, jaki się roznosił, ale sadząc po kolejce która się w mig ustawiała widać było, że wszyscy na ten moment z wytęsknieniem czekali.

Równolegle i w przerwach między posiłkami rozgrywano wspomniane konkursy. Najbardziej zabawny był tor przeszkód w duecie z jajem, w którym panie z reguły deklasowały parterów.

Ku zadowoleniu uczestników na metę dojechał dawno nie widziany "Grajek" M.Ściskała z nieodłączną harmonią, więc przy śpiewie i żartach nasze posiady przybrały formę radosnego pikniku.

Tymczasem zakończyły się konkursy w których zwyciężyli: Królem strzelców został "Milczek" M.Bubik osiągając 45/50pkt. A kolejne miejsca zajęli: "Rechór" Z.Pawlik, "Dzięcioł" G.Cieńciała, "Paparazzi" P.Hamera, "Olo" A.Sorkowicz.

W rzutach lotkami zwyciężył "Śmieszek" Ł.Krawczyk przed "Milczkiem" M.Bubikiem i "Rechtorem" Z.Pawlikiem.

Tor przeszkód z jajem w najlepszym łącznym czasie pokonali Grażyna i Krzysztof Socha, i w następnej kolejności "Afi" i "Rechtór" J.i Z.Pawlik, Piotr i Krysia Pawliczek, "Gocha" i "Kolyjosz" M.i K. Holisz, "Ośka" i "Bystry"J i J Rezmer.

Finałowy konkurs rzutu jajem poprowadził "Paparazii" P. Hamera. Tutaj z wszystkich par startujących na placu boju ostatecznie został duet "Olo" i "Śmieszek". Wszyscy wymienieni odebrali drobne nagrody.

Na zakończenie nastąpiła jeszcze bardzo uroczysta chwila. "Apanaczi" B. Toman odebrała już dawno przyznany tytuł Honorowego Przodownika Turystyki Kolarskiej oraz okolicznościowy dyplom i otrzymała spore owacje.

Jako, że powrót był już indywidualny meta powoli pustoszała, i kolejna fajna impreza należy do przeszłości. Wracając wraz z nowo mianowanym Honorowym p.tkol. wstąpiliśmy do kawiarni przy tężni solankowej, aby to uczcić małym "conieco".

Przejechałem przy wymarzonej pięknej pogodzie aż 27 km.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - foto. "Paprazzi"]

[GALERIA ZDJĘĆ - foto. "Rechtór"]

 

Rechtor - Zbyś

XIX Źródła Olzy

Rechtór

8.06.2016 r.

 

XIX rajd do źródła Olzy

 

Kontynuując naszą transgraniczna inicjatywę, 26 uczestników z obu stron Olzy spotkało się w Lasku Miejskim w Jabłonkowie, przy pięknej słonecznej pogodzie, aby zobaczyć jak i co zmieniło się pod Gańczorką, skąd wytryska olziańskie źródełko. Należy dodać, że najmłodszym uczestnikiem tego wydarzenia był 2,5 letni Radek Pawlik, który przybył wraz z rodzicami i dziadkiem.

Po serdecznych powitaniach i załatwieniu spraw sekretariatu pilotowani przez straż miejską pojechaliśmy wzdłuż rzeki w stronę Bukowca. Gmina zainwestowała w prawdziwą ścieżkę rowerową i już parę kilometrów przed mostkiem granicznym na Olzie jechaliśmy po przyzwoitej, wydzielonej z ruchu samochodowego ścieżce.

Po polskiej stronie droga bardzo przyjemnie wiła się w leśnym cieniu wzdłuż Olzy, stopniowo wspinając się w górę. Bez przeszkód dojechaliśmy do skrzyżowania z drogą Kubalonka - Istebna, gdzie skręciliśmy w stronę centrum. Tutaj w Gminnym Ośrodku Kultury oczekiwała nas p. Oliwia Szotkowska, która oprowadziła nas najpierw po kościele pw. Dobrego Pasterza, a następnie po istebniańskiej nekropolii, gdzie zobaczyliśmy groby wielu zasłużonych dla Ziemi Cieszyńskiej postaci. Ta część wycieczki zakończyła się ośrodku, gdzie wystawiono największą na świecie koronkę koniakowską o średnicy aż 5 m(!). Dzięki temu która trafiła nawet do Księgi Rekordów Guinessa. Naładowani sporą dawką krajoznawczych informacji ruszyliśmy w dalszą drogę, czyli najpierw stromym zjazdem do Istebnej Zaolzia, a następnie w górę coraz węższej Olzy. W końcu dojechaliśmy do miejsca, gdzie kończy się droga. Tutaj też zostawiliśmy bicykle i ruszyliśmy piechotą od niedawna wytyczoną i oznakowaną ścieżką do źródła. Samo źródełko i okolica wypiękniała: pojawiła się nawet specjalna budka w kształcie kapliczki na metalowe kubki do zaczerpnięcia wody. A ta, jak dawniej wesoło pluskając wypływa spod kamienia na drewniany "ciurczek" - korytko. "Dobry duch" tego miejsca W.Kristen opowiedział historię odkrycia źródełka i jego zagospodarowania, po czym beskidzkimi gróniami i dolinami poniosła się pieśń "Płyniesz Olzo" w naszym wykonaniu.

Wracając pojechaliśmy na metę rajdu do pensjonatu "Maria". Tutaj czekał na nas przygotowany posiłek czyli grillowane kiełbaski, a dwuosobowa mini-kapela z Koniakowa przygrywała wesoło do tańca i śpiewu. Tutaj też powitała nas serdecznie p. Barbara Juroszek sołtys wsi Istebna. Po krótkim odpoczynku przeprowadziliśmy konkurs–quiz na temat Istebnej i Trójwsi, w którym zwyciężyli:

  1. Stanisław Pawlik,
  2. Władysław Niedoba (PTTS),
  3. Czesław Byrtus (PTTS),
  4. Leszek Szurman (Ondraszek),
  5. Aleksander Sorkowicz (Ondraszek)

Piękny puchar ufundowany przez wójta gminy dla najliczniejszej rajdowej drużyny zdobył nasz 15 osobowy zespół Ondraszka, co zostało przywitane gorącym aplauzem. Nagrody w konkursie oraz puchar wręczyła pani sołtys.

Tym zakończyła się organizowana część naszej wyprawy, i ledwie wypowiedziałem formułę zamknięcia rajdu... zaczęło padać. Tak więc w drodze powrotnej nadarzyła się niespodziewanie okazja przetestowania peleryn, a uczestnicy wracali do domów już własnymi ścieżkami.

Trasa z Jabłonkowa w obie strony liczyła ok 40 km, co nie jest jakimś wielkim wyczynem, ale uczestnicy na pewno byli po wrażeniem jej piękna tak, że za rok spotykamy się na trasie na jubileuszowym zlocie

 

[GALERIA ZDJĘĆ - "Paparazzi"]

[GALERIA ZDJĘĆ - foto. "Rechtór"]

 

"Rechtór"