Aktualności

XII ROWEROWEGO RAJDU DO UJŚCIA OLZY IM. WŁADYSŁAWA JANIKA

Administrator

 

    

REGULAMIN
XII ROWEROWEGO RAJDU DO UJŚCIA OLZY
IM. WŁADYSŁAWA JANIKA

 

ORGANIZATORZY:

  • Turystyczny Klub Kolarski PTTK "ONDRASZEK"
  • Polskie Towarzystwo Turystyczno-Sportowe "Beskid Śląski" w Republice Czeskiej

CEL: propagowanie czynnego wypoczynku na rowerze jako środka integrującego turystów z RP i RCZ, poznanie walorów krajoznawczych Śląska Cieszyńskiego, a zwłaszcza regionu u zbiegu Olzy i Odry, realizacja hasła "turystyka bez granic".

UCZESTNICTWO: prawo startu mają uczestnicy dysponujący sprawnym i wyposażonym zgodnie z przepisami rowerem, zgłaszając udział w miejscu startu. Dzieci i młodzież startują wyłącznie pod opieką osób dorosłych.

START: dnia 29.09.2019r. Lutynia Dolna przystanek kolejowy o godz.9.30. Możliwość przyjazdu pociągiem Cieszyn-Bogumin. Odjazd z Czeskiego Cieszyna o godz.8.40, przyjazd 9.11

META: Ośrodek Wypoczynkowy "Olza" w Olzie ul. Kolejowa

ZGŁOSZENIA: w miejscu startu.

WPISOWE: 10 zł lub 70 KC od osoby.

ŚWIADCZENIA: ciepły posiłek (kiełbasa z rusztu z dodatkami) oraz herbata na mecie. Możliwość zakupienia innych napojów. Pamiątkowa naklejka.

TRASA: Lutynia - Wierzniowice - ujscie Olzy - Gorzyczki - Uchylsko - Olza. Powrót indywidualny. Możliwość powrotu pociągiem do Czeskiego Cieszyna.

UWAGI ORGANIZACYJNE:

  • Uczestnicy są zobowiązani przestrzegania przepisów ruchu drogowego oraz poleceń służb zabezpieczających trasę.
  • Ubezpieczenie w własnym zakresie (członkowie PTTK są objęci ubezpieczeniem organizacyjnym).
  • Uczestnictwo dzieci jest dozwolone wyłącznie pod opieką osób dorosłych i na ich wyłączną odpowiedzialność.
  • Dzieci i młodzież są zobowiązani do używania kasku rowerowego, a pozostałych mocno do tego zachęcamy.
  • Zgłoszenie udziału przez wpłatę wpisowego jest równoznaczne z zobowiązaniem do przestrzegania niniejszego regulaminu.
  • Przejazd trasy w tempie turystycznym, zgodnie z przepisami ruchu drogowego.
  • Organizator nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez osoby trzecie w trakcie trwania imprezy.
  • Interpretacja niniejszego regulaminu należy wyłącznie do organizatora.

 

JEDŹ NAMI – BO WARTO !!!

 

Organizatorzy

ZAWIADOMIENIE

Administrator

 

 

 

 

 

ZAWIADOMIENIE

 

Z wielkim smutkiem zawiadamiam, że zmarła Pani Aniela Kupiec. Przeżyła lat 99 i tylko pół roku brakowało abyśmy obchodzili hucznie Jej stulecie.

Pani Aniela była poetą dużego formatu i wielkim piewcą naszej gwary. Nikt tak nie umiał wyrazić myśli "po naszymu" jak Ona. Była również sympatykiem naszego klubu bowiem wielokrotnie przyjmowała Ondraszków w swojej drzewiónce w Nydku opowiadając "jako hańdowni bywało".

Pogrzeb odbędzie się 16.09.2019r. w Bystrzycy w kościele ewangelickim o godz.15.00.

Bardzo proszę o kontakt czy ktoś z Ondraszków mógłby jechać na pogrzeb reprezentując nasz klub.

 

Rechtór

59 Zlot Przodowników Turystyki Kolarskiej - Nysa

Administrator

15-22.06.2019 r.

 

59 Zlot Przodowników Turystyki Kolarskiej - Nysa

 

No i kolejny zlot już za nami. A skoro tak, to nadszedł właściwy moment, aby dokonać podsumowania, przynajmniej z mojego punktu widzenia, jako jednego z 509 uczestników.

Od razu, nawet już przy zapisach można było zauważyć, że zlot organizuje zupełnie nowa ekipa. Niezwykłe było np. dotychczas nie spotykane żądanie przesyłania skanów legitymacji oraz posiadanych uprawnień. Niepokój budziła mnogość proponowanych miejsc zakwaterowania, co wróżyło problemy z zebraniem większej grupy zlotowiczów w jednym miejscu. Biuro zlotu ulokowano w bastionie św. Jadwigi w centrum miasta, gdzie na codzienne odprawy my mielismy ok.3 km a inni jeszcze dalej, więc mało uczestników na nie przychodziło. Do tego należy dodać właściwie zupełny brak bieżącej informacji w miejscach zakwaterowań. Praktycznie, kto nie był na odprawie to nic nie wiedział, co na pewno nie ułatwiało udziału w całym programie. Organizatorzy tzn. grupa działaczy z miejscowego O/PTTK "Tryton" (powstałego dwa lata temu) dotychczas na żadnym zlocie p.t.kol. jeszcze nie była, więc nie miała doświadczeń z tego zakresu. Dodatkowo dało się też wyczuć jakiś konflikt pomiędzy komandorem zlotu (powszechnie znanym M. Raczyńskim), a resztą organizatorów, czego jednak otwarcie nie powiedziano.

Organizatorzy prowadzili spore grupy na trasach, co przy obserwowanej niesubordynacji uczestników nawet kilkudziesięcioosobowych peletonów powodowało nieuchronnie miejscowe utrudnienia na drogach. Na szczęście kierowcy wykazywali sporo cierpliwości, a wykorzystywano boczne drogi o małym natężeniu ruchu.

Z drugiej strony trzeba wyraźnie podkreślić, że organizatorzy bardzo się starali, aby z zadania jak najlepiej się wywiązać. Zwiedzanie Nysy z przewodnikiem, który był jednocześnie prezesem O/PTTK było wielką przyjemnością, bowiem był to bowiem lokalny patriota dużego formatu. Wielką popularnością cieszyły się codziennie zapewniane nieodpłatne punkty żywieniowe na trasach wycieczek. Woda mineralna, chleb ze smalcem i ogórkiem po pokonaniu kilkudziesięciu km trasy smakowały wybornie.

Lokalizacja bazy namiotowej była wyjątkowa i wymaga osobnego omówienia. Otóż Nysa już w XVIII w. była otoczona austriackimi fortyfikacjami, które zwielokrotnił pruski król Fryderyk po jej zdobyciu. Było to wówczas miasto garnizonowe otoczonym potężnymi fortyfikacjami, w większości do dzisiaj zachowanymi. Fort nr II zbudowany w poł. XIX w. przez Prusaków dzięki wykorzystaniu przez WP po wojnie, a następnie przekazaniu lokalnemu dzierżawcy uniknął rozszabrowania. I tutaj właśnie, w cieniu fortecznych murów wśród licznych kaponier i działobitni stanęło sporo namiotów, w tym i nasze. Inna rzecz, że brakowało cienia, co przy nadzwyczaj upalnej pogodzie powodowało eksodus niektórych lokatorów wraz z namiotami na przedpole fortu ocienionego lasem. Komendantem fortu był p. Krzysztof który jako pasjonat tego miejsca w historycznym mundurze z epoki napoleońskiej oprowadzał kilkakrotnie uczestników po fortecznych zakamarkach, ze swadą o nim opowiadając. A na koniec wystrzelił z fortecznej armaty, skutkiem czego jeszcze na drugi dzień dzwoniło mi w uszach. Ponadto wraz z żoną prowadził stołówkę, z której nikt nie wychodził głodny i dodatkowo obsługiwał jedno z ważniejszych urządzeń czyli piwną pipę.

Nasz fort był też miejscem biesiady na otwarcie i zakończenie zlotu oraz konkursu piosenki turystycznej. Jako lokatorzy z Roztrzapkiem, Śmigiem, Niezłomnym i J. Kożusznikiem pełniliśmy funkcję zatem funkcję gospodarzy dla pozostałej 18 osobowej ekipy Ondraszków oraz 6 przyjaciół z PTTS-u. A obowiązki były prawie co wieczorne, gdyż gitarzysta Józek wcale się nie oszczędzał. W pierwszą noc nasze namioty przeszły test wodoodporności, albowiem w przeddzień otwarcia imprezy przeszła nad nami potężna burza z gwałtownymi opadami.

W takcie wycieczek w okolicę poznaliśmy wiele ciekawych miejscowości w tym Prudnik, Paczków, Otmuchów i Głuchołazy, zwiedzaliśmy obóz jeniecki w Łambinowicach, objechaliśmy dookoła jezioro Nyskie i byliśmy w wielu innych miejscach tej jak dawniej nazywano Ziemi Odzyskanej. Z historii wynikało, że obecni autochtoni są potomkami przesiedleńców z Kresów Wschodnich, a dawniejsi autochtoni zostali zmuszeni do opuszczenia stron rodzinnych i wysiedleni do Niemiec. Ślady ich pobytu są jednak nadal widoczne choćby w sposobie wiejskiej zabudowy, inskrypcjach na zabytkowych budowlach oraz starych cmentarzach. I dopiero drugie pokolenie przesiedleńców uwierzyło, że są u siebie i nikt ich stąd nie wyrzuci, gdyż podróżując przez ten region jeszcze 30-40 lat temu miało się wrażenie tymczasowości.

Warto odnotować nasze klubowe sukcesy: Po zaciętej walce w dogrywce konkursu rowerowego toru przeszkód zwyciężył "Milczek" M.Bubik. Przygotowani do owacji na jego cześć byliśmy bardzo niemile zaskoczeni, gdy przy ogłoszeniu wyników w nie do końca jasnych okolicznościach tytuł zwycięzcy oraz puchar trafił do kogoś innego, który nawet nie brał w tym konkursie udziału!. Reklamacja została jednak przyjęta i obiecano, że szkoda będzie naprawiona, choć niesmak pozostał. Natomiast w konkursie piosenki turystycznej dobrą III lokatę zajął "ad hoc" zebrany chórek Roztrzapek, Ośka i Józek gitarzysta. Zaśpiewali przebojowo i nagroda na pewno się im należała. W tym konkursie startował też duet Olo z Gwarkiem, jednak wobec licznej konkurencji nie weszli w strefę medalową.

Trzeba też zaznaczyć, że aura była dla nas wyjątkowo łaskawa i większa część wycieczek odbywała się w prawie afrykańskim upale. Ondraszki codziennie jeździły w grupach o różnych konfiguracjach i na różnych trasach, i choć tylko raz udało się nam spotkać w większej grupie myślę, że pomimo opisanych perturbacji większość zachowa miłe wspomnienia z pobytu.

Mamy też komfortową sytuację albowiem wiemy, gdzie w przyszłym roku się spotkamy: na Kaszubach!.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - 15.06.2019 - foto. Paparazzi]

[GALERIA ZDJĘĆ - 16.06.2019 - foto. Paparazzi]

[GALERIA ZDJĘĆ - 17.06.2019 - foto. Paparazzi]

[GALERIA ZDJĘĆ - 18.06.2019 - foto. Paparazzi]

[GALERIA ZDJĘĆ - 19.06.2019 - foto. Paparazzi]

[GALERIA ZDJĘĆ - 20.06.2019 - foto. Paparazzi]

[GALERIA ZDJĘĆ - 21.06.2019 - foto. Paparazzi]