Aktualności

Poligon Libava ..po raz wtóry

Rechtór

1.05.2019 r.

 

Poligon Libava ..po raz wtóry

 

Zachęceni ekscytującym ubiegłorocznym rekonesansem postanowiliśmy wpisać pomysł do tegorocznego kalendarza imprez. Tym razem przyjechaliśmy czterema samochodami w 12 osobowym składzie. Do miejscowości Kozlov, skąd wyruszyliśmy na poligonowe ścieżki. Mimo wcześniej godziny (było ok.8.00) ten parking, a pewnie i pozostałe był już pełny co wróżyło spore tłumy na trasach. I tak było faktycznie, albowiem miejsce czołgów w ten piękny niedzielny poranek zajęły rowery, ale też hulajnogi oraz liczni piechurzy.

Dojechaliśmy niebawem do źródełka Odry tzn. studzienki obudowanej wiatą, skąd wypływa mały strumyczek. I ciężko było uwierzyć, że po przebyciu 850km ten strumyczek wpływa do morza jako potężna, druga co do wielkości rzeka w Polsce. Jesteśmy na wys. 650 m n.p.m. w Górach Odrzańskich (Odeřske Vrchy) i trzeba przyznać, że nasza trasa doskonale to odzwierciedlała, gdyż 12% podjazdy i zjazdy też się zdarzały. Minęliśmy pałacyk Bores, który jest wykorzystywany jako miejsce sztabowe. Otoczona drutem kolczastym teraz wygląda jak mała twierdza, lecz po detalach widać, że to obiekt zabytkowy. Jestem jednak pewny, że konserwator zabytków na widok elewacyjnych przeróbek dostałby co najmniej palpitacji serca.

W centrum poligonu jest Velka Střelna – niegdyś piękna wieś obecnie teren działobitni artyleryjskich. Jedynym obiektem jest teraz wojskowy budynek obserwacyjny położony na wzgórzu i z ładnym widokiem, w tym roku był niestety niedostępny. Mijając kolejne strzelnice do różnego rodzaju broni dojeżdżamy do Libavy - miasta niegdyś garnizonowego, a obecnie cywilnej enklawy w tym wojskowym areale. Przez cały rok senne małe miasteczko, w ten jeden dzień staje się rowerowym centrum całego regionu. Zapewne najbardziej się z tego cieszą tutejsi restauratorzy sądząc po tłumach i kolejkach przed stoiskami garmażeryjnymi. Warto było zobaczyć kolekcję różnych przedmiotów pozostałych po dawnych mieszkańcach zebraną w starym wiatraku oraz wystawę o nich w dawnym kościele zamienionym przez armię na magazyn. I jedno i drugie było poruszające. Mieszkańcami tego regionu byli bowiem osadnicy niemieccy sprowadzeni już w XIVw. Mieszkający tu od pokoleń autochtoni w 1946r. jako Niemcy sudeccy zostali siłą wyeksmitowali do Niemiec, i w 1947r. utworzono obecny wojskowy poligon. Z czasem wszystkie zabudowania licznych (ok.20) i pięknych wiosek się rozsypały i pochłonęła je przyroda. Obecnie pozostały pomniki postawione przez potomków dawnych mieszkańców, zatopione w zieleni podmurówki domów, resztki cmentarzy i zdziczałe drzewa owocowe. Pod tym względem przypomina to Bieszczady, skąd również wyeksmitowano wówczas Łemków i Bojków, ale z zupełnie innych powodów.

Odwiedziliśmy również miejsce skąd z białego kamienia rozciągał się wspaniały widok na okolicę.

Biały kamień okazał się pomalowanym wapnem wielką bryłą piaskowca, co wiąże się z dotyczącą tego legendą. Kto jest jej ciekawy - niech odwiedzi Odrzańskie Góry w przyszłym roku.

Ze wsi Stara Voda do naszych czasów dotrwał kościół. Piękny, postawiony w barokowym stylu wchodzący w skład ówczesnych zabudowań klasztornych. Niegdyś był celem licznych pielgrzymek obecnie restaurowany, również dzięki finansowej pomocy Niemców. Zwiedzających uderza mnogość pamiątkowych napisów pisanych wyłącznie cyrylicą na pokrytych polichromiami, lecz zdewastowanych kościelnych ścianach. Wg przewodnika cały poligon w 1968 r. (czyli po interwencji Układu Warszawskiego w ówczesnej w Czechosłowacji) został wydzierżawiony Armii Radzieckiej, której żołnierze przyjeżdżali tutaj odbyć służbę i z nostalgii za rodzinnymi stronami wyskrobywali te napisy. Poligon został zwrócony w 1993r. a przewodnik samokrytycznie stwierdził, że dewastacji nie dokonali żołnierze ZSRR lecz wcześniej tutaj „urzędująca” Armia Czechosłowacka. Ta poczuwając się do winy przeznaczyła sporo środków finansowych, aby odbudować stojącą opodal kaplicę z źródełkiem z cudowną wodą, co w pełni się udało. Dowiedzieliśmy się również, że miejsca kultu (kościoły, cmentarze) zostały wyłączone z poligonu co umożliwia reaktywację ich pierwotnego przeznaczenia - np. msze św., lecz na razie okazjonalnie.

Przy wjeździe zostaliśmy zobowiązani do opuszczenia poligonu do godz.16.00, więc był już czas najwyższy, aby obrać drogę powrotną. Częściowo powtarzając trasę, nie bez przygód (wymiana dziurawej dętki) po przejechaniu 55 km wreszcie dotarliśmy jako jedni z ostatnich, do naszego parkingu. I pomimo zmęczenia wiemy, że było warto.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - Rechtór]

 

Rechór -Zbyś

Terenowy Referat Weryfikacyjny KOT przy TKK Ondraszek

Paparazzi

3.05.2019 r.

 

Terenowy Referat Weryfikacyjny KOT przy TKK Ondraszek

 

Terenowy Referat Weryfikacyjny przy TKK Ondraszek zwraca się z prośbą do członków klubu i osoby który korzystały z możliwości weryfikacji odznak o podanie następujących danych:

1. nazwę odznaki i jej stopień,
2. data weryfikacji,
3. numer weryfikacji,
4. kto dokonał weryfikacji.

Danymi proszę objąć okres od 1.01.2015 do dnia dzisiejszego i również odznaki przyznane przez inne klub lub osoby.

W/w dane proszę o przesłanie na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. z dopiskiem "weryfikacji odznak".

Z góry dziękuję.

 

Hamera Piotr "Paparazzi"