Relacja z imprezy zorganizowanej przez Mariana "Unisono" w czerwcu 2018 r. Beskid Śląski

Czorno

16.06.2018 r.

 

RELACJA
Z IMPREZY ZORGANIZOWANEJ PRZEZ Mariana – Unisono w CZERWCU 2018 r. Beskid Śląski

 

W dniach od 26.05. do 15.06.2018 r., gdy liczna grupa członków naszego Klubu oraz PTTS-u z Czeskiego Cieszyna wyjechała na kolejny Zlot Przodowników Turystyki Kolarskiej 2018, uczestniczyliśmy – Ala i Marian Wlachowie – w 5-dniowej wyprawie rowerowej zorganizowanej przez Mariana – Unisono pod nazwą I Rodzinny Zlot Osób Zazwyczaj Towarzyszących Przodownikom Turystyki Kolarskiej Na Corocznych Zlotach – Cieszyn 2018. Przy opracowaniu programu naszego 2-osobowego Zlotu korzystaliśmy z materiałów opracowanych przez członków TKK "Ondraszek" na 46. Zlot zorganizowany przez Klub w 2006 roku na Ziemi Cieszyńskiej.

Zmieniliśmy kolejność realizowanych tras, dopasowując trasę poszczególnych dni do pogody i naszych w danym dniu sił witalnych. A przypomnę, że było w tym czasie sakramencko ciepło, wręcz upalnie! Zaczęliśmy 26 maja od lżejszej trasy "Doliną Olzy" (wówczas z 15 czerwca), oczywiście ze zmianami wynikającym z postępu technicznego i rozwoju dróg i ścieżek, start umowny czyniąc przy budowanym węźle przesiadkowym w Cieszynie. Celem była Karwina, uzdrowisko Darkow, przebyliśmy 58 km.

Kolejną trasą była ta z 12.06.2006r., "Na góralską nutę". Na starcie – na Campingu Olza – spotkaliśmy na spacerze z psem sympatyka "Ondraszka" – Cześka Banota, a w Wiśle przy zameczku kolegę ze studiów. Do Siedziby Prezydenta oczywiście nas nie wpuszczono (nie zrobiliśmy rezerwacji, ale pieczątkę w Zamku Dolnym zdobyliśmy…) Dalej przez Stecówkę i wg wariantu III Istebną i przejściem granicznym w Jasnowicach wróciliśmy wielokrotnie już przejechaną trasą do domu pokonawszy 87 km.

Kolejny dzień spędziliśmy na wariacjach n/t trasy "Śladami przeszłości zamierzchłej i niedawnej". Ruszyliśmy trasą nr 56, trafiliśmy do Hradiszta (Dom Polski), potem do Cierlicka, zjechaliśmy na brzeg zalewu, gdzie mieści się jedno z pierwszych w Europie (ponoć) elektryczne urządzenie do jazdy na nartach wodnych. Dalej trasą nr 474 dojechaliśmy do Żywocic do Muzeum tragedii Żywocickiej. Nigdy dotąd nie udało nam się uczcić Jej ofiar uczestnicząc w rajdzie organizowanym corocznie przez Władka Kristena, ale dzisiaj tu byliśmy. Na trasie były też Albrechcice i Kocobędz. W sumie jednak tylko 47 km. Z powodu niesamowitych upałów skróciliśmy kolejną wycieczkę OPIERAJĄC SIĘ NA TRASIE Z PIĄTKU 16.06 2006 - "w stronę Frydka i Morawsko-Śląskich Beskidów", jadąc przez Sibicę, Dolni Żuków, Ropicę, Strziteż (obok golfowych pól) do Gut. Trasa fajna, częściowo pokrywająca się z niedawną prowadzoną przez Roztrzapka do Śmiłowic. Smutek ogarnął nas przy niedawno spalonym kościółku. Wracaliśmy przez Oldrzichowice i Trziniec, przemierzając nie tak znowu mało, bo 55 km. Pod wpływem upałów postanowiliśmy ostatnią trasę - z 14 czerwca - objechać w stosowniejszym czasie...

Piękna nasza Polska cała (i zagranica też), a Śląsk Cieszyński ciągle i nieustannie odkrywa przed nami swe uroki… Szczegóły na zdjęciach.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - Czorno]

 

Ala - Czorno