XIX Źródła Olzy

Rechtór

8.06.2016 r.

 

XIX rajd do źródła Olzy

 

Kontynuując naszą transgraniczna inicjatywę, 26 uczestników z obu stron Olzy spotkało się w Lasku Miejskim w Jabłonkowie, przy pięknej słonecznej pogodzie, aby zobaczyć jak i co zmieniło się pod Gańczorką, skąd wytryska olziańskie źródełko. Należy dodać, że najmłodszym uczestnikiem tego wydarzenia był 2,5 letni Radek Pawlik, który przybył wraz z rodzicami i dziadkiem.

Po serdecznych powitaniach i załatwieniu spraw sekretariatu pilotowani przez straż miejską pojechaliśmy wzdłuż rzeki w stronę Bukowca. Gmina zainwestowała w prawdziwą ścieżkę rowerową i już parę kilometrów przed mostkiem granicznym na Olzie jechaliśmy po przyzwoitej, wydzielonej z ruchu samochodowego ścieżce.

Po polskiej stronie droga bardzo przyjemnie wiła się w leśnym cieniu wzdłuż Olzy, stopniowo wspinając się w górę. Bez przeszkód dojechaliśmy do skrzyżowania z drogą Kubalonka - Istebna, gdzie skręciliśmy w stronę centrum. Tutaj w Gminnym Ośrodku Kultury oczekiwała nas p. Oliwia Szotkowska, która oprowadziła nas najpierw po kościele pw. Dobrego Pasterza, a następnie po istebniańskiej nekropolii, gdzie zobaczyliśmy groby wielu zasłużonych dla Ziemi Cieszyńskiej postaci. Ta część wycieczki zakończyła się ośrodku, gdzie wystawiono największą na świecie koronkę koniakowską o średnicy aż 5 m(!). Dzięki temu która trafiła nawet do Księgi Rekordów Guinessa. Naładowani sporą dawką krajoznawczych informacji ruszyliśmy w dalszą drogę, czyli najpierw stromym zjazdem do Istebnej Zaolzia, a następnie w górę coraz węższej Olzy. W końcu dojechaliśmy do miejsca, gdzie kończy się droga. Tutaj też zostawiliśmy bicykle i ruszyliśmy piechotą od niedawna wytyczoną i oznakowaną ścieżką do źródła. Samo źródełko i okolica wypiękniała: pojawiła się nawet specjalna budka w kształcie kapliczki na metalowe kubki do zaczerpnięcia wody. A ta, jak dawniej wesoło pluskając wypływa spod kamienia na drewniany "ciurczek" - korytko. "Dobry duch" tego miejsca W.Kristen opowiedział historię odkrycia źródełka i jego zagospodarowania, po czym beskidzkimi gróniami i dolinami poniosła się pieśń "Płyniesz Olzo" w naszym wykonaniu.

Wracając pojechaliśmy na metę rajdu do pensjonatu "Maria". Tutaj czekał na nas przygotowany posiłek czyli grillowane kiełbaski, a dwuosobowa mini-kapela z Koniakowa przygrywała wesoło do tańca i śpiewu. Tutaj też powitała nas serdecznie p. Barbara Juroszek sołtys wsi Istebna. Po krótkim odpoczynku przeprowadziliśmy konkurs–quiz na temat Istebnej i Trójwsi, w którym zwyciężyli:

  1. Stanisław Pawlik,
  2. Władysław Niedoba (PTTS),
  3. Czesław Byrtus (PTTS),
  4. Leszek Szurman (Ondraszek),
  5. Aleksander Sorkowicz (Ondraszek)

Piękny puchar ufundowany przez wójta gminy dla najliczniejszej rajdowej drużyny zdobył nasz 15 osobowy zespół Ondraszka, co zostało przywitane gorącym aplauzem. Nagrody w konkursie oraz puchar wręczyła pani sołtys.

Tym zakończyła się organizowana część naszej wyprawy, i ledwie wypowiedziałem formułę zamknięcia rajdu... zaczęło padać. Tak więc w drodze powrotnej nadarzyła się niespodziewanie okazja przetestowania peleryn, a uczestnicy wracali do domów już własnymi ścieżkami.

Trasa z Jabłonkowa w obie strony liczyła ok 40 km, co nie jest jakimś wielkim wyczynem, ale uczestnicy na pewno byli po wrażeniem jej piękna tak, że za rok spotykamy się na trasie na jubileuszowym zlocie

 

[GALERIA ZDJĘĆ - "Paparazzi"]

[GALERIA ZDJĘĆ - foto. "Rechtór"]

 

"Rechtór"