11.09.2025 r.
Bory Tucholskie 6.09 – 11.09.2025 r.
Nasza baza noclegowa to kwatera prywatna w miejscowości Swornegacie. Nazwa ta odnosi się do historycznego zajęcia mieszkańców, polegającego na budowie i utrzymywaniu grobli i umocnień brzegowych, a nie do bielizny.
Nasza piątka to Maryla, Piotr, Kazik, Małgorzata oraz Henryk.
Piotr i Maryla będą jeździć na elektrycznych rowerach, a pozostali na super zwykłych. Cały ten obóz przygotowali Małgosia i Kazik – pseudonim „Kolejorz”. W trakcie przejazdu do tej miejscowości Swornegacie zatrzymujemy się koło zabytkowego wiaduktu kolejowego zbudowanego w 1909 roku, który biegnie nad drogą nr 25 i rzeczką.
Pierwszy dzień 7.09.2025 r. – 65 km
Trasa: Swornegacie – Małe Swornegacie – Funka – Charzykowy – Chojnice – Krojanty i powrót. Szlaki rowerowe w okolicach Swornegaci to przede wszystkim część Kaszubskiej Marszruty. Obejmują one różnorodne trasy o długościach od kilkudziesięciu do ponad stu kilometrów, prowadzące przez lasy, wzdłuż jezior i rzek, a także przez mniejsze miejscowości. Trasy te są dobrze oznakowane, co ułatwia poruszanie się i planowanie wyprawy. Mile wspominam miejscowość Charzykowy nad jeziorem o tej samej nazwie. Byliśmy tam z Ondraszkami w latach 90 – tych na Ogólnopolskim Zlocie Przodowników Turystyki Kolarskiej. Krojanty - 1 września 1939 r. na terenie wioski miała miejsce Bitwa pod Krojantami. Bitwa została stoczona pomiędzy wojskiem polskim a niemieckim w ramach kampanii wrześniowej. Obecnie każdego roku 7.09. w tym miejscu odbywa się rekonstrukcja tej bitwy. Zrobiło to na nas ogromne wrażenie. Mnóstwo konnego wojska, czołgów i odpowiednia muzyka.
8.09.2025 r. poniedziałek.
Mroczno, zimno. Z Piotrem przejechałam 33 km. Jechaliśmy ścieżką rowerową (tylko tak można wyjechać ze Swornegaci. Na drodze lokalnej jest ustawiony znak – zakaz jazdy na rowerze) do Konarzyna. Zaczął padać deszcz. Tam rozstaliśmy się z Małgosią, Kazikiem i Henrykiem, którzy pojechali do zamku w Człuchowie (około 80 km). Jechaliśmy do miejscowości Babilon. Tam nastąpił powrót. Piotr pojechał jeszcze zobaczyć dziurawy dąb Bartuś, który ma 600 lat. Dobrze, że tam nie jechałam, gdyż była to droga piaszczysta i pagórkowata co na Kaszubach często się zdarza.
9.09.2025 r. – wtorek (55 km).
Ponieważ trasa była długa, więc ja z Piotrem jechaliśmy samochodem z rowerami do miejscowości Zapora. Tam była hodowla jesiotra na kawior. Dojechali pozostali kolarze i razem dalej jechaliśmy. Po drodze zatrzymaliśmy się w miejscu, które upamiętnia huragan w 2017 r. W okolicach Rytela w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku przeszła nawałnica, określana jako "huragan stulecia". Wiatr osiągał prędkość nawet 150 km/h, niszcząc ogromne połacie lasu, budynki i powodując śmierć dwóch harcerek na obozie w Suszku, który jest położony w pobliżu. Do Fojutowa jechaliśmy różnymi drogami. Czy to piękną nową szeroką ścieżką rowerową, piaszczystą lub dziurawą drogą. Tam zwiedzaliśmy akwedukt. Akwedukt w Fojutowie – zabytek architektury hydrotechnicznej (województwo kujawsko-pomorskie), wzorowany na antycznych rzymskich budowlach, będący skrzyżowaniem dwóch cieków: Czerskiej Strugi i Wielkiego Kanału Brdy. Budowla ma 75 metrów długości, co czyni z niej najdłuższy obiekt tego typu w Polsce. W powrotnej drodze zahaczyliśmy o restaurację, gdzie jedliśmy smażone pstrągi z cebulą.
10.09.2025 r. – środa (50 km).
Wyjechaliśmy o 10 rano. Zapowiadał się ciepły dzień. Kazik był jakiś markotny i nie bardzo chciał jechać. Naszym celem było dojechać do Leśna przez Wielkie Chełmy. We wsi Wielkie Chełmy znajduje się piętrowy pałac neogotycki, zbudowany w latach 1852–1853 przez rodzinę Sikorskich w miejsce poprzedniego dworu drewnianego rodziny Jezierskich z końca XVIII wieku. Obecny kształt uzyskał w latach 1908–1909. W narożach został wsparty przyporami w kształcie wieżyczek. Zachował się częściowo park pałacowy z cennym starodrzewem (obecnie około 20 drzew to pomniki przyrody). W Leśnie spotyka się kręgi pochodzące z okresu rzymskiego. Kromlech (z celtyckiego crom "wygięty", lech "kamień") – krąg zbudowany z ustawionych pionowo kamieni, często wokół grobowca lub miejsca kultu. Stawiane były w neolicie oraz w epoce brązu, najczęściej na terenach Bretanii, Anglii i Irlandii – pierwsze kromlechy pojawiły się w drugiej połowie IV tysiąclecia p.n.e. Było to najprawdopodobniej miejsce kultu i zebrań plemiennych.
11.09.2025 r. - czwartek.
Dzisiaj były moje urodziny. Deszcz padał rzęsiście w związku z czym świętowaliśmy. W tym dniu nie jechałam na rowerze. Pozostali przejechali 50 km. Poszłam pozwiedzać tę miejscowość. Z kwatery miałam blisko nad jezioro, gdzie taplały się kaczki, do restauracji, do sklepu i muzeum oraz smażalni ryb. Tam jadłam mój przysmak czyli Sielawę. Główne atrakcje Swornegaci i okolic to Park Narodowy Bory Tucholskie oraz rzeka Brda, gdzie można wybrać się na spływy kajakowe, spacery malowniczymi szlakami pieszymi (żółtym i niebieskim) lub rowerowe (Kaszubska Marszruta). Warto odwiedzić Kaszubski Dom Rękodzieła Ludowego.
12.09.2025 r. - piątek.
Dzisiaj razem z Piotrem zrezygnowaliśmy z jazdy na rowerze, gdyż wszystko w okolicy już zwiedziliśmy. Pojechaliśmy do Kaszubskiego Parku Miniatur w Strysza Buda k/Kartuz. Stamtąd nad morze do Łeby było tylko ponad 100 km . Więc pojechaliśmy na pół godziny nad nasze polskie morze.
Zapraszam wszystkich miłośników turystyki rowerowej do Kaszubskiej Marszruty.
Roztrzapek