Aktualności

Nowy Rok 2020

Administrator

1.01.2020 r.

 

Nowy ROk 2020

 

Myślę, że mieszkańcy Cieszyna zdążyli się przyzwyczaić do naszego widoku na rowerach w Nowy Rok. To już 12 raz odbył się Rajd Noworoczny. Początki były skromne, ale teraz, już od kilku lat liczba uczestników jest praktycznie stała i wynosi 14-18 osób.

W tym roku na Rynku w Cieszynie zebrało się 16 Ondraszków, którzy mieli chęci i siły, aby w pierwszy dzień nowego roku 2020 pokręcić trochę na rowerze. Pogoda, tradycyjnie już od wielu lat, była typowo styczniowa, tzn.brak śniegu, bez opadów i temperatura lekko powyżej zera.

Po powitaniach, złożeniu sobie życzeń i tradycyjnych fotkach pod żywą - pierwszy raz od wielu lat – choinką, ruszyliśmy w drogę. Nasza trasa wiodła do niezbyt odległego Dzięgielowa, gdzie czekali na nas Druhna i Długi. Na powitanie gospodarzy zaśpiewaliśmy kolędę "Przybieżeli do Betlejem". Gospodarze przywitali nas bardzo serdecznie i gorąco - nie tylko w przenośni, ale i dosłownie, gorącym napojem. Również i przy stole odśpiewalismy kilka kolęd. Wspominaliśmy imprezy minionego sezonu, mówiliśmy o planach na ten rok oraz rozmawialiśmy o Zlocie Przodownickim. Po moło spędzonych kilku godzinach w gościnnych progach Krysi i Rysia udaliśmy się w drogę powrotną do domu.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - Paparazzi]

[GALERIA ZDJĘĆ - Bystry]

 

Jarek Rezmer "Bystry"

Informacja - przodownicy turystyki kolarskiej

Bystry

22.01.2020 r.

 

Informacja - przodownicy turystyki kolarskiej

 

Przodownicy turystyki kolarskiej podlegający weryfikacji powinni przynieść na zebranie w dniu 24.01.2020 r. legytimacje przodownika.

 

Wiceprezes TKK "Ondraszek"
Jarosław Rezmer

Na rowerze pod Beskidami

Administrator

25.08.2019 r.

 

Na rowerze pod Beskidami

 

W dniu 25.08.2019 r. odbyła się wycieczka zorganizowane przez czeską strona wycieczka "Na rowerze pod Beskidami". Pogoda dopisała, pomimo rozjazdów klubowych członków grupa była liczna.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - "Wedrowniczek"]

 

"Paparazzi"

Pogrzeb Wandzi Porębskiej

Rechtór

Wanda Porebska 7sepi

 

 

 

 

Odeszła nasza koleżana Wanda Porębska.

Pozostanie w naszej pamięci.

 

 

2020 01 16 12 59 18 1001

2020 01 16 13 00 00 1002

2020 01 16 13 21 31 1003

2020 01 16 13 39 14 1004

2020 01 16 13 56 44 1005

2020 01 16 13 56 53 1006

2020 01 16 14 08 54 1007

2020 01 16 14 21 55 1008

2020 01 16 14 28 07 1009

2020 01 16 14 40 41 1010

2020 01 16 14 48 31 1011

2020 01 16 15 00 31 1012

2020 01 16 16 17 14 1013

2020 01 16 16 17 38 1014

Śladami szlacheckiego rodu Skoczowskich - Wilamowskich - co pozostalo?

Rechtór

15.09.2019 r.

 

Śladami szlacheckiego rodu Skoczowskich - Wilamowskich - co pozostalo?

 

Taki dość ambitny i mało rozpoznany temat wziął "na tapetę" "Maratończyk" A.Warpechowski.

Wyznaczył miejsce spotkania w Skoczowie na rynku o godz.11.30, więc z Cieszyna wyjechaliśmy już o godz.10.00 trasą przez Dzięgielów, Goleszów, Kisielów i Międzyświeć. U stóp skoczowskiego Trytona zebrało się finalnie ok. 15 Ondraszków i sympatyków. Przybyła również p. H.Szotek niegdyś należąca do Ondraszka, a obecnie mocno nas wspierająca. Jest historykiem a jej znajomość dawnych dziejów oraz łatwość przekazu wielokrotnie nam imponowała, więc wykład na temat historii Skoczowa i rodu, który się z niego wywodził był niezwykle interesujący.

Szlachecki ród Skoczowskich był też właścicielem kilku miejscowości, w tym Simoradza i Wilamowic. W Wilamowicach wystawili dwór obronny, a w średniowiecznym kościele w Simoradzu zachowały się ich tablice epitafijne. W okresie reformacji, kiedy cieszyński książę Wacław Adam w 1545r. przeszedł na luteranizm, Skoczowscy również to uczynili, natomiast nie ugięli się przed konwersją na katolicyzm, czego dokonał w 1609r. Adam Wacław, następny książę cieszyński. Jako luteranie nie mogli być chowani na cmentarzu katolickim, więc założyli własną nekropolię na swoich włościach i to ona była m. in. celem naszej wyprawy. Najpierw wjechaliśmy na Kaplicówkę, skąd roztaczał się piękny widok na całą okolicę. Spotkaliśmy tutaj reportera lokalnej gazety Głos Ziemi Cieszyńskiej kol. K. Marciniuka, dzięki czemu uczestnicy tej wycieczki mogli się rozpoznać w kolejnym numerze GZC w artykule "Ondraszek nie zwalnia". Oczywiście, że nie zwalnia!

Objechaliśmy Kaplicówkę dookoła i "Maratończyk" w sobie tylko znanym miejscu nagle skręcił w las. Prowadząc bicykle przez krzaki i trawę po pas dobrnęliśmy w końcu do niewielkiej polanki pośrodku lasu, gdzie był skromny grób ozdobiony obeliskiem. Prowadzący stwierdził, że zlokalizował to miejsce dopiero po kilku próbach, faktycznie znaleźć go wcale nie było łatwo. Z napisu wynikało, że od końca XVII w. jest tutaj pochowanych kilku członków tego szlacheckiego rodu, i to z trzech kolejnych pokoleń. A właściwie to było pochowanych, albowiem wg H.Szotek jeden ze zmarłych został pogrzebany wraz z cennym pierścieniem z rodowym herbem, którego już w czasie wojny szukał ich potomek, wówczas niemiecki oficer. Po wojnie łowcy skarbów namierzyli to miejsce, więc kiedy po latach udało się go zlokalizować powtórnie, grobowiec był już niestety wyszabrowany.

W dużo gorszym stanie znajduje się dwór w Wilamowicach. W majestacie prawa, pomimo nakazów i zakazów konserwatorów dwór po prostu się zawalił, a jeszcze w latach 70-tych ub. wieku mieszkali w nim ludzie!. Teraz są tu tylko ściany i wygląda na to, że nic już go nie uratuje. Pozostaną wspomnienia i stare zdjęcia. Zupełnie inaczej ma się kościół św. Jakuba w Simoradzu. Niedawno przeszedł lifting, dzięki któremu m.in. odkryto i uwidoczniono średniowieczne polichromie, które wraz z tablicami epitafijnymi tworzą cenny zabytkowy zespół. Kościół leży też na szlaku św. Jakuba, o czym świadczą metalowe gustowne sandały i laska pielgrzyma we wnęce na zewnątrz kościoła, z którymi zrobiliśmy sobie zdjęcia.

Podsumowanie tej ciekawej wyprawy nastąpiło w Dębowcu przy solankowych tężniach. Zgodnie stwierdziliśmy, że choć już od lat eksplorujemy naszą Ziemię Cieszyńską, jeszcze coś nas potrafi zaskoczyć, jak to dzisiaj właśnie było. Brawo Maratończyk!!.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - foto. "Paprazzi"]

[GALERIA ZDJĘĆ - Rechtór]

 

"Rechtór"