Aktualności

Z wizytą u hrabiny Gabrieli po raz drugi

Bystry

27.10.2019 r.

 

Z wizytą u hrabiny Gabrieli po raz drugi

 

27 października, w piękny słoneczny poranek, grupka "Ondraszków" wybrała się do Kończyc Małych na uroczystość odsłonięcia pomnika hrabiny Gabrieli Thun-Hohenstein.

Nie tak dawno "Ondraszki" uczestniczyły w otwarciu "ścieżki zdrowia" hrabiny Gabrieli. Wówczas to władze gminy Hażlach zapowiadały rychłe odsłonięcie pomnika "dobrej pani". I słowo zostało dotrzymane. Projekt pomnika wzbudził duże zainteresowanie nie tylko wśród lokalnej społeczności, ale także na terenie Śląska Cieszyńskiego. Pomnik hrabiny z Kończyc Małych stanął na parkingu naprzeciwko kończyckiego kościoła.

Niedzielna uroczystość rozpoczęła się na cmentarzu przy rodzinnej mogile Thun-Hohenstein. Została odmówiona modlitwa, zapalono znicze i zostały złożone kwiaty. Wśród delegacji byli przedstawiciele władz Gminy Hażlach, Powiatu Cieszyńskiego, Macierzy Ziemi Cieszyńskiej, 4 Pułku Strzelców Podhalańskich, naszego klubu "Ondraszek" oraz wielu innych organizacji.

Po uroczystości na cmentarzu zostaliśmy zaproszeni do szkoły podstawowej na przygotowaną przez uczniów okolicznościową akademię. Dzieci i młodzież przedstawiły historię życia i związki hrabiny Gabrieli z Kończycami Małymi. Na koniec wszyscy goście gromkimi brawami nagrodzili młodych wykonawców.

Kolejnym punktem uroczystości było odsłonięcie pomnika. Przedstawia on siedzącą na ławce hrabinę Gabrielę Thun-Hohenstein i patrzącą na kościół, w którym była codziennym uczestnikiem na nabożeństwie. Odsłonięcia dokonali Władysława Magiera - historyk i autorka wydawnictwa o cieszyńskich kobietach i pomysłodawczyni utworzenia na Wzgórzu Zamkowym Uliczki Cieszyńskich Kobiet oraz Wójt Gminy Hażlach Grzegorz Sikorski. Było wielu chętnych do zrobienia sobie pamiątkowego zdjęcia z "dobrą panią z Kończyc". Ostatnim punktem uroczystości poświęconych pamięci hrabiny Gabrieli była uroczysta msza święta w przypałacowej kaplicy.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - "Bystry"]

 

"Bystry."

Na rowerze i pod żaglami - Jezioro Żywieckie - 2019

Bystry

29-30.06.2019 r.

 

"Na rowerze i pod żaglami" Jezioro Żywieckie – część II

 

Podobnie, jak w roku ubiegłym, również tegoroczna edycja rajdu "Na rowerze i pod żaglami" miała swoją bazę na terenie Żeglarskiego Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego "Perkoz" w Zarzeczu koło Żywca. Baza już nam znana, i myślę, że sympatyczna. Odpowiednia na krótki, dwudniowy wypad. Część z uczestników przyjechała już w piątkowe popołudnie. Byli to: "Ośka" i "Bystry", "Rozstrzapek" i "Bercik", nasza koleżanka Aleksandra z Albrechcic w RC oraz Józek wraz ze swoją gitarą.

Ciepły wieczór zachęcał do pobytu na świeżym powietrzu. Dziewczyny przygotowały coś do jedzenia, Kazik i Józek stroili instrumenty, a ja zająłem się przygotowaniem i rozpaleniem ogniska. W związku z tym, że na terenie Ośrodka przebywało dosyć dużo osób, które posiadają tutaj swoje przyczepy mieszkalne, to frekwencja przy ognisku oraz liczba spiewających była dosyć duża. Śpiewy zakończyły się około północy - w sobotę czekała na nas poważna wyprawa.

W sobotni poranek Wisia "Ośka" przedstawiła plan wycieczki oraz jej trasę. Pierwszy etap prowadził przez Tresną, Czernichów i Międzybrodzie Bialskie do Porąbki, gdzie obejrzeliśmy tamę na Sole oraz bunkier z okresu II wojny światowej. Następny etap wyprawy prowadził przez Międzybrodzie Bialskie i Międzybrodzie Żywieckie na Górę Żar. Wyjechała nas piątka, gdyż Marysia zrezygnowała z jazdy na górę, i powróciła do bazy. Jak się później okazało, to tylko Wisia i ja wyjechaliśmy na rowerach, a pozostała trójka skorzystała z przejazdu wagonikiem kolejki linowej. Ale i tak wszyscy spotkaliśmy się na górze. Było tam dosyć tłoczno, gdyż odbywało się zakończenie jakiejś imprezy marszowej lub biegowej. Na górze są plansze przedstawiające położenie oraz przekrój zbiornika i elektrowni. W drodze powrotnej, która była o wiele przyjemniejsza - szczególnie na odcinku Góra Żar - Międzybrodzie, gdzie trzeba było używać tylko hamulca, można było podziwiać przepiękne widoki roztaczające się ze zboczy Żaru. Na dole, w Międzybrodziu Żywieckim, znaleźli się w naszej grupce amatorzy kąpieli w Sole. Później pojechaliśmy na obiadek i już bez pośpiechu do Zarzecza. Razem ok.45 km.

Na bazę dojechali Danka i Wiesiek Tabakowie. W sobotę ognisko rozpalili mieszkańcy Ośrodka, a my się do nich przyłączyliśmy. Józek rozpoczął swój występ gitarowy, a Kazik mu wtórował na keybordzie i organkach, próbując czasami grać jakieś kawałki solo. Na ognisko przyjechali jeszcze Kasia i Roman, i posiedzieli z nami dosyć długo. Spoglądalimy troszeczkę niecierpliwie na zegarki, gdyż swój przyjazd zapowiedziała Tamara z synami, i mieli pierwotnie być ok.0.30. Jak się później okazało, po drodze mieli trochę perypetii, i ich przyjazd miał miejsce ok.4.40 rano. Rozlokowali się w naszym domku i poszli sie trochę zdrzemnąć.

Ponieważ na niedzielę było zaplanowane pływanie łódką po jeziorze, koło 10.00 przypłynęli żaglówką zaprzyjaźnieni z Wisią żeglarze. Orion cumuje na przystani KZ Halny niedalego "Perkoza". Jest to łódź pięcioosobowa, kabinowa.

Pogoda była prawdziwie żeglarska - wiatr 3-4 stopni, lekkie zachmurzenie. Czasami tak mocno powiewało, że kilka łódek z najbliższej okolicy zerwało się z cum i zaczęły same pływać. Były dwa rejsy, i wszyscy uczestnicy wrócili z nich zadowoleni (chyba?????). Następnie, już po południu zaczęliśmy powoli szykować się do wyjazdu. Pakowanie, sprzątanie po sobie, jakaś pożegnalna kawa, i do domu.

Za rok chyba znów się tutaj wybierzemy??????!!!!!!

 

[GALERIA ZDJĘĆ - "Bystry"]

 

"Bystry"

Dzień Zmarłych - to Ich Święto

Rechtór

1.11.2019 r.

 

Dzień Zmarłych - to Ich Święto

 

Opadłe liście szeleszczą cicho pod nogami. Chodzimy cmentarnymi alejkami pochylając się nad kolejnymi mogiłami. Odczytujemy nazwiska i inskrypcje. Twarze wyłaniają się z mroku zapomnienia. Władek Janik... Marian Palowski... Jeszcze tak niedawno byli między nami, obmyślaliśmy plany działania na kolejne sezony turystycznej aktywności, cieszyliśmy się z sukcesów i martwiliśmy się porażkami. To z Wami zrodziła się idea współpracy Ondraszków i Beskidzioków z PTTS-u. Stasiu Pawlik... Rysiu Syrokosz... Jan Pawlik... Ileż to wspomnień nas łączyło. Wspólne wyprawy, wspólne zainteresowania, wydawało się, że było to przedwczoraj, kiedy jeździliśmy na rowerowe wycieczki, czy też ustalaliśmy strategię działania Oddziału PTTK w Cieszynie. Lucjan Jurys... nestor przewodników, nestor cieszyńskich turystów. Zawsze obecny tam, gdzie działo się coś ciekawego, zawsze żywo zainteresowany, co u Ondraszka słychać. Wydawało się, że będziemy świętować Twój jubileusz okrągłych 100 lat. Ks.Tadeusz Klocek... ksiądz o rozlicznych zainteresowaniach od astronomii po turystykę rowerową. Choć z racji swej profesji zawsze nieco bliżej Nieba niż pozostali zapisał się w naszej pamięci udzielając ślubów, błogosławiąc pociechy i domostwa, organizując turystykę rowerową a także... wróżąc z pomocą wahadełka.

Bliscy, Przyjaciele, Znajomi, których nazwiska możemy przeczytać teraz wyłącznie na nagrobkach. W ten szczególny dzień idziemy z bukietami kwiatów i zniczami na cmentarz, aby Ich spotkać, aby dać znać, że nadal pamiętamy. I nie jest ważne jak długo Ich nie ma między nami. Ważne, że nadal żyją, choć obecnie tylko w naszej pamięci.

Albowiem człowiek umiera dwa razy: raz kiedy dojdzie do kresu swoich dni, a po raz drugi, kiedy o nim przestanie się pamiętać. I choć na to pierwsze umieranie nie mamy większego wpływu, do powtórnego starajmy się nie dopuścić.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - "Rechtór"]

 

"Rechtór" - Zbyś

Zakończenie sezonu 2019

Bystry

20.10.2019 r.

 

Zakończenie sezonu 2019 na Kamiennym

 

Tegoroczne zakończenie sezonu postanowiliśmy zorganizować w Wiśle na Kamiennym,w schronie turystycznym naszego Oddziału PTTK. Zakończenie miało mieć charakter zlotu gwiaździstego, tzn. każdy uczestnik przybywa na metę dowolną trasą i w dowolny sposób. Imprezę zorganizowaliśmy 20 października, na wyraźne życzenie części klubowiczów. Poświęciliśmy na ten cel jeden z dni naszego prywatnego pobytu tam. Część z uczestników była w tym obiekcie po raz pierwszy, ale wszystkim się spodobało. Pogoda nam dopisała, było ognisko, pieczenie kiełbasek. Józek przygrywał nam na gitarze, a chórek intonował piosenki.

Na mecie nie mogło zabraknąć rowerzystów. Było ich wprawdzie tylko ośmiu, ale zważając na odległość mety od Cieszyna oraz na trudność trasy, uważam, że należą się im duże brawa. Cała nasza grupa liczyła łącznie 18 osób, jednakże w związku z formą imprezy, liczba ta była ruchoma - jedni przybywali a inni odchodzili.

Powspominaliśmy imprezy, które odbyły się w zakończonym sezonie, była mowa o imprezach, które jeszcze się odbędą - a są już poza naszym kalendarzem, oraz poopowiadaliśmy o planach na przyszły sezon. W miłej atmosferze, przy śpiewie i muzyce gitarowej oraz przy zapachu dymu z ogniska czas szybko mijał i trzeba było powoli zacząć sprzątać i szykować się do powrotu do domu.

JUŻ NIEDŁUGO OTWARCIE NOWEGO SEZONU!!!

 

[GALERIA ZDJĘĆ - "Bystry"]

[GALERIA ZDJĘĆ - "Rechtór"]

[GALERIA ZDJĘĆ - "Paparazzi"]

 

"Ośka" i "Bystry"