X Memoriał Palowskiego

Rechtór

8.04.2017 r.

 

PROLOG KOLARSKI MEMORIAŁ IM M.PALOWSKIEGO

 

Mówią, że Ziemia Cieszyńska jest urokliwa i piękna, zrodzona z uśmiechu Pana Boga.

Mówią, że ludzie „stela” też są inni: nieskorzy do gniewu, spolegliwi, szacunkiem obdarzający lecz też i szacunku wymagający.

Mówią,że są przyzwyczajeni do tolerancji i tolerancji broniący, pracowici i wymagający zarówno od siebie jak i od innych.

Meandry historii i życie w specyficznych warunkach pogranicza spowodowały też, że działanie "pro publico bono", czyli dla dobra ogółu nie było tutaj nigdy pustym słowem czy gestem.

Takim właśnie działaniem naznaczone było niestrudzone życie Ś.P. Mariana Palowskiego, który choć zawodowo pełnił odpowiedzialną funkcję lekarza zawsze znajdował chęci i czas aby być aktywnym , sporcie , kulturze oraz turystyce, w tym działaniu na rzecz tutejszych, polskich organizacji, w tym naszego klubu Ondraszek oraz PTTS-u.

Marian zmarł 16.08.2007r., więc w tym roku przypada już 10 rocznica śmierci. Jego odejście wówczas nas mocno wstrząsnęło, bo trudno było się z tym pogodzić, że odszedł tak wcześnie.

Życie jednak potoczyło się dalej, a upływający czas nieuchronnie sprawił, że pomału blakną i odchodzą w niepamięć wspomnienia z przeszłości.

Warto jednak pamiętać, że miarą długości życia człowieka nie jest tylko czas zawarty między datami jego urodzin i śmierci. Tak naprawdę każdy z nas żyje on tak długo, jak długo jesteśmy w sercach i pamięci swoich bliskich oraz przyjaciół.

Nasza coroczna obecność w tym miejscu i w tym czasie świadczy o tym, że nadal Go pamiętamy, nadal nasze wspomnienia są żywe, tak więc w tym sensie żyje i śp. Marian Palowski i wraz z nami otwiera dzisiejszy memoriał jako coroczne spotkanie u progu sezonu.

Przed nami kolejny sezon rowerowych wypraw i jak wynika z naszego sklerotnika jest to sezon bogaty w różne propozycje bliskich i dalekich wypraw. Dla Ondraszka jest to 51 sezon, a więc pierwszy sezon w drugim półwieczu historii klubu. Mam ogromną nadzieję, że będziemy się na nich wszyscy spotykać i przyniosą nam wyłącznie ciekawe przygody i dobre wspomnienia.

Jak pamiętamy śp. Marian wraz z żoną Danusią często byli uczestnikami rowerowych wypraw, więc myślę, że robi to nadal, lecz teraz już w innym wymiarze.

Dziękując za przybycie i udział proszę o chwilę zadumy.

 

Cześć Jego pamięci !

 

[GALERIA ZDJĘĆ]