Dzień Maratończyka - 2018

Rechtór

16.09.2018 r.

 

Wyprawa do źródeł (ustrońskich)

 

Prowadzący "Maratończyk" Andrzej Warpechowski na cel wyprawy obrał tym razem ustrońskie źródła i źródełka i wyznaczył start na tutejszym rynku. Zebrało się 22 uczestników, z których najliczniejsza grupa przyjechała z Cieszyna. Po powitaniu i omówieniu trasy ruszyliśmy na Zawodzie. Jadąc w górę potoku Gościradowiec dawną, obecnie nieco zapuszczoną ścieżką dotarliśmy niebawem do miejsca skąd wypływa źródełko "Źelaziste". Odkryte zostało w 1883r. i było niegdyś modnym celem spacerów. W pobliżu postawiono nawet specjalny pawilon gastronomiczny, później przekształcony w sporej wielkości restaurację, a obecnie przebudowaną na budynek mieszkalny. Samo źródło wypływa z dawnej sztolni, gdzie wydobywano rudę darniową do miejscowej huty żelaza. Obecnie źródło powoli kończy swój żywot, bo wody w nim jest coraz mniej, ale do kubków jej co nieco jeszcze nakapało. Następny przystanek wypadł przy pijalni wód zlokalizowanej między uzdrowiskowymi piramidami w sąsiedztwie zakładu przyrodoleczniczego. Sama pijalnia powstała całkiem niedawno i funkcjonuje na odkrytym źródle "Amelia". Wodę pozyskuje się ze studni wiercoenj z głęb. 40 m i z trzech odwiedzonych źródeł ta woda ma najwiekszy stopień mineralizacji (560 mg/l). Od 2012r. w ciekawie zaaranżowanym pawilonie wypływa sobie swobodnie do podstawionych kubeczków, a na zewnątrz urządzono też solankową fontannę. Korzystając z pięknej pogody miejsce to jest zawsze oblegane przez kuracjuszy, więc uciekając od tłumu pojechaliśmy niezwłocznie dalej. Naszym celem było źródło "Karola" nazwane tak od imienia swojego odkrywcy w 1916r. Znajduje się ono na górskim stoku, ukryte głęboko w lesie na pograniczu Ustronia i Lipowca. Murowana cembrowina ozdobiona jest sporej wielkości żeliwnym krzyżem. Za wyjątkiem zmienionej tablicy inskrypcyjnej całość jest w pełni oryginalna jak ją fundator wykonał. Spróbowaliśmy dobrej wody, posiedzieliśmy chwilę w przyjemnym cieniu i pojechaliśmy do ostatniego punktu tej wyprawyczyli pensjonatu "Źródełko". Droga wijąc się u podnóża Lipowskiego Gronia zapewniała malownicze widoki na okolicę. W końcu po szaleńczym zjeździe znów trafiliśmy do doliny Wisły, gdzie zakotwiczyliśmy w kawiarni prowadzonej przez rodziców znanego skoczka narciarskiego Piotra Żyły. Pensjonat i kawiarnia pachną nowością i sukcesami naszego skoczka. Jego narty, strój i niektóre trofea też można było tutaj zobaczyć. Tutaj również wypróbowaliśmy wody, tym razem z pianką i z innego źródełka, a niektórzy znawcy tematu stwierdzili, że była z nich wszystkich najlepsza.

Tutaj część oficjalna wyprawy się zakończyła. Korzystając z pięknej pogody rozjechaliśmy się w różne strony indywidualnie kontynuując tą ciekawą wycieczkę. Część z nas dotarła nawet do Zameczku prezydenta w Wiśle.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - Paparazzi]

[GALERIA ZDJĘĆ - Rechtór]

 

Rechtór - Zbyś