XII Rajd do ujścia Olzy im. W.Janika

Ziołowy

29.09.2019 r.

 

XII Rajd do ujścia Olzy im. W.Janika

 

XII rajd do ujścia Olzy im. W. Janika odbył się 29 września i był w zasadzie zlotem gwieżdzistym, gdyż część uczestników przybyła na miejsce zbiórki do Lutyni Dolnej pociągiem, inni samochodem a niektórzy na własnych rowerach. Po przywitaniu, spisaniu uczestników i wspólnym zdjęciu ruszyliśmy w kierunku Wierzniowic. Przed mostem na Olzie odbiliśmy z głównej drogi na ścieżkę rowerową która biegła dokładnie wzdłuż brzegu rzeki. Ścieżka jest przejezdna, lecz w niektórych miejscach trwają jeszcze prace wykończeniowe. Warto jednak tędy jechać, gdyż wrażenia są niezapomniane.

Tym sposobem dotarliśmy do celu naszej podróży a więc do miejsca połączenia Olzy i Odry. Jeszcze kilka lat temu były tu drzewa, krzaki i trudne do przebycia chaszcze, a obecnie jest zgrabna, wyrównana i podwyższona polanka z której doskonale widać łączenie się wód z tych dwóch rzek.

W tych przecudnych okolicznościach przyrody utworzyliśmy krąg, odśpiewaliśmy "Płyniesz Olzo" i skosztowaliśmy nalewki przygotowanej w ubiegłym roku na bazie wody z Olzy i Odry.

Następnie krętymi, asfaltowymi drogami udaliśmy się przez Kopytów do Starego Bogumina. Tu na rynku zrobiliśmy krótki postój, po którym przekroczyliśmy granice na zabytkowym moście Franciszka Józefa.

Kolejną atrakcją wycieczki były meandry Odry oraz wieża widokowa. Kilkukilometrowy odcinek drogi w tym obszarze chronionego krajobrazu jest wybetonowany, a więc jazda była łatwa i przyjemna.

Panorama z 27m wieży przy wspaniałej pogodzie jaka nam się trafiła była zachwycająca.

Punkt żywieniowy mieliśmy w Ośrodku Wypoczynkowym OLZA. Jest to duży malowniczo położony obiekt z kąpieliskiem szeroką piaszczystą plażą, wypożyczalnią sprzętu wodnego i oczywiście z małą gastronomią. Tu właśnie czekały na nas gorące kiełbaski z grilla.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę przy kaplicy w miejscowości Olza. Zaznaczone są tam miejsca poziomu wody podczas powodzi w roku 1880 i 1997.

Dalsza trasa wycieczki wiodła przez Uchylsko, Gorzyczki, Wierzniowice do Lutyni Dolnej gdzie rozdzieliły się drogi uczestników. Większość jednak wracała na rowerach przez Dziećmarowice i Karwiną do Cieszyna.

Łatwość dotarcia w rejon ujścia Olzy (np pociągiem) oraz różnego rodzaju zmiany tam zachodzące przemawiają za kontynuacją wycieczek w tym kierunku.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - Szykowno]

[GALERIA ZDJĘĆ - Wędrowniczek]

[GALERIA ZDJĘĆ - Paparazzi]

 

Andrzej Nowak "Ziołowy"