XII Rajd Barbórkowy

Rechtór

1.12.2019 r.

 

XII Rajd Barbórkowy

 

Zaprzyjaźniony klub kolarski "Wiercipięta" z Jastrzębia Zdroju tradycyjnie w okolicach dnia św.Barbary organizuje rajdu kolarskie szlakiem Jej wizerunków na okolicznych "grubach" tzn. kopalniach. Zachęceni słonecznym, choć zimnym niedzielnym porankiem Olo, Juniorek, Śmieszek, Gwarek, Bystry i Rechór postanowili wziąć udział w tym wydarzeniu, z tym, że trzej pierwsi bohatersko zasuwali do Jastrzębia i z powrotem na rowerach, a reszta podwiozła się autami. Tak czy inaczej na miejsce zbiórki przyjechało coś ok.40 rowerzystów, wśród których przeważały miejscowe Wiercipiety. Wyróżniał się zwłaszcza jeden "hajer" ubrany jakby "jechoł na szychta" tzn. w roboczym kombinezonie z górniczym kaskiem i latarką przy pasie. Na rowerze zaś wiózł odpowiednie atrybuty górniczego stanu czyli: łopatę, "pyrlik" i "klocek", zaś na maszcie wiózł górniczą zielono-czarną flagę z okolicznościowymi hasłami. Oczywiście od razu stał się wdzięczny tematem fotografii oraz komentarzy uczestników.

W rozciągniętym peletonie przejechaliśmy ulicami Jastrzębia kierując się na nieodległą kopalnię JSG. Przed wejściem do kopalni znajduje się pomnik upamiętniający porozumienia jastrzębskie zawarte między Solidarnością a rządem PRL pod którym złożyliśmy bukiet kwiatów.

Bocznymi drogami dojechaliśmy do Bzia, gdzie w dzielnicy Dębina podjechaliśmy pod bramę najnowszego "dziecka" Jastrzębskiej Spółki Górniczej. Jest to nowo wydrążony szyb nazwany Jan Paweł. Szyb drążono od 2008r i uroczyście otwarto w ubiegłym miesiącu. Osiągnął głębokość 1164m. Jak sobie przypominam zupełnie podobny szyb zasypano w Kaczycach przy likwidacji KWK Morcinek, i wcale się to nie łączyło z wyczerpaniem złoża. Dziwne są meandry polskiej ekonomii...

Dodać trzeba, że na nowo otwarta budowla wygląda dość prowizorycznie. Jak nam powiedziano kiedy ruszy wydobycie węgiel nie będzie wydobywany na powierzchnię, lecz przesyłany pod ziemia 8 km do kopalni macierzystej, gdzie istnieją wszelkie urządzenia do jego obróbki.

Kontynuując rajd przez Ruptawę dojechaliśmy z powrotem do Jastrzębia. Po drodze przy okazji mieliśmy możliwość wypróbować dobroć nowo oddanej ścieżki rowerowej "szlakiem żelaznych torów". Fajna, ale krótka, bo raptem kilkuset metrów. Meta rajdu była w miejscu gdzie się zaczął, czyli w klubie fanów miejscowego klubu sportowego GKS Jastrzębie. Tutaj nasza 22 km wycieczka kopalnianymi szlakami się zakończyła, choć tym razem ani jednej Barbary nie spotkaliśmy.

Ci co wcześniej sobie zamówili otrzymali jeszcze pamiątkowe pucharki udziału i jedzonko w postaci sporego golonka.

Po tym obfitym posiłku pozostało już tylko złożyć sobie nawzajem świąteczne życzenia i wrócić do domu.

 

[GALERIA ZDJĘĆ - "Rechtór"]

 

Rechtór