Ondraszkowa wigilijka

Bracia patrzcie jeno jak niebo goreje
Snać, że coś dziwnego w Betlejem się dzieje
rzućmy budy, warty, stada…

oraz szaleństwo przedświątecznej krzątaniny i znajdźmy czas i ochotę, aby spotkać się przy wspólnym stole, na którym leży opłatek, tradycyjne danie wigilijne i słodkości przygotowane przez nasze panie. Tak właśnie zrobiło 27 Ondraszków, w tym Władek Kristen, nasz przyjaciel z drugiej strony Olzy.

Moderatorem spotkania, już tradycyjnie, była Basia „Apanaczi” i to ona zadbała, aby nasza wigilijka była uroczysta i niebanalna. I taka właśnie była.

Spotkaliśmy się w… młynie. Takim najprawdziwszym młynie przy ul. Frysztackiej, gdzie dawno, dawno temu przychodziłem kupować mąkę żarnówkę dla naszych dzieci. Teraz te dzieci mają własne dzieci, a młyn się przeistoczył m.in. w salę imprez. Jednak taką „loftową”, bowiem zachowano w niej ducha industrialnej przeszłości. Uroczystość rozpoczęła się od wzajemnych życzeń i łamania się opłatkiem. Wspomnieliśmy też tych, którzy od nas w tym roku odeszli: Henia „Pędziwiatra” (Halinka była obecna) oraz kilka dni temu zmarłego Jasia „Decigo”.

Złożyliśmy serdeczne życzenia z okazji 83 wiosny życia Włodkowi „Dociyrnymu” co poparliśmy upominkiem i chóralnym „Sto lat”. A Włodek z kolei przeistoczył się na chwilę w św. Mikołaja, i każdemu przekazał malutką paczuszkę z tajemniczą zawartością. Otóż wewnątrz był… „na oko” oryginalny nabój karabinowy, który okazał się być całkiem pokojowym długopisem!.

Hitem, a właściwie dwoma hitami wieczoru były występy artystyczne: duetu trąbki i akordeonu, którzy akompaniowali nam do chóralnie śpiewanych kolęd oraz zupełnie niespodziewanie „lirnika” w osobie Piotra Chobota. Nikt z nas dotychczas nawet nie przypuszczał, że Piotr dysponuje takim niezmiernie rzadkim instrumentem o nazwie „lira korbowa”, i co więcej potrafi na niej zagrać!

Tak więc część wieczoru spontanicznie przerodziła się w mini recital Piotra-lirnika. Władek Kristen z kolei błysnął poezją mówioną, i przedstawił głęboki w swoim przesłaniu wiersz o związkach ułanów z Nowonarodzonym.

A ja korzystając z tego, że zebrało się całkiem spore audytorium przedstawiłem pokrótce propozycje klubowe związane z Jubileuszem Ondraszka w przyszłorocznym sezonie.

Wszakże powiedziano, że cuda ujrzymy,
Dziecię, Boga świata w żłobie zobaczymy…

Co stanie się już niedługo, bowiem świętowania czas nadchodzi.
A zatem Wesołych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia
życzy
„Rechtór” – Zbyś

Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Google Photo
Przewijanie do góry